7.11.12

Trochę o emigracji oraz Kopenhaga nocą

„(...) zmęczony zacofaniem kraju i jego niekończącymi się problemami, porzucił ojczyznę, by tęsknić i marzyć o niej gdzieś w dalekiej Europie.”

Na początku dziwnie, nie znasz miasta, języka, ludzi. Brak psów ganiających swobodnie po ulicach, jak zostajesz potrącony to przez rower, a w oknach brak moherów wychylających głowy zza firanki - tu nie ma firanek.  Ludzie mówią do Ciebie  : "TAK" co znaczy dziękuje, po czym spotykasz w pociągu Pana rzucającego jajkami..





Do wszystkiego da się przyzwyczaić. Nawet do znikającego z rąk atlasu czy wąsatych autobusów..


Jednym takie życie przychodzi to z łatwością, a inni nie mogą wytrzymać i wracają do mamy, czyli tam gdzie obiad jest zawsze  podany a ciuchy ładnie wyprasowane..


Ale warto spróbować, sprawdzić samego siebie, wytrzymam czy nie? Emigracja jest czymś w rodzaju przygody pełnej wrażeń..


Nie ma rodziny, za przyjaciółmi których zostawiasz tęsknisz i jesteś tylko Ty.. 


Działasz, pracujesz, uczysz się, zaczyna Ci się podobać..


Powoli, powoli wrastasz w ten obcy dotąd kraj, zaczyna Ci się na prawdę podobać. Odległość zaczyna zanikać, uzależniasz się od Skypa..


Idziesz ulicą i nie przeszkadza Ci, że nie znasz "ich" języka, każdy zna przecież angielski. Przyjaciele i rodzina zaczynają do Ciebie przyjeżdżać. Co to jest 50zł za bilet do domu..


Co zrobię za kilka lat? Nie wiem, nie chcę wrócić do ojczyzny.  Piękny kraj, ale nie wyobrażam sobie abym miał tam pracować i żyć na takim poziomie jak tutaj. Obawiam się że się nie da.. 


.. Tak więc pomarzę sobie o ojczyźnie i potęsknię ale tutaj w Danii albo Szwecji albo gdziekolwiek gdzie mnie jeszcze poniesie ;) Uwielbiam takie przygody, niczego jak dotąd bym nie zmienił. 


_________

A tak wygląda Kopenhaga wieczorem ;) 






Brawo za tę wystawę, świetny pomysł!





Wtedy było jeszcze ciepło i przyjemnie! A piwo znalezione w morzu - student potrafi ;)


Zapraszam na facebooka :







110 komentarzy:

  1. Wonderful pictures! my favs are the Lego window and dog:)

    http://myfashionfoodstyle.blogspot.co.il/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bywa tak, że czasem nawet w Polsce czuję się jak nie w Polsce. Tylko język mi przypomina, że jeszcze TU jestem. Ale są takie miejsca. Na emigracji nie byłam. Jeszcze. Rozważam. Bo perspektyw nie widzę. Niestety. Póki co szukam i sprawdzam oferty z kursem języka... norweskiego. Zatem może kiedyś: do zobaczenia w pięknej Skandynawii ;) Nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do życia dla siebie. Ci, co nie wieszają firanek w oknach są mi pisani. Wierzę w to! A Tobie się uda! Bo DLACZEGO NIE? Za bilet do domu płacisz mniej niż ja przemieszczając się po Polsce z punktu A do punktu B. Pozdrawiam! A, lubię Twoje zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam podobne myślenie na ten temat właśnie, póki jest się młodym to trzeba spróbować, a nuż życie w innym kraju jest tym, jakie sobie wyobrażaliśmy i czeka nas tam więcej, niż tu, gdzie teraz jesteśmy :)

      Usuń
    2. Bo jak tu poczuć się "jak w swoim kraju", gdy nikt (rząd) się nie troszczy o dobra obywateli, nie zapewnia im tego co w "normalnym" kraju jest naturalne.. I weź tu staraj się żyć na poziomie. Niemożliwe staje się możliwe - to niestety w tym przypadku nie zadziała. Pozdrawiam i mam nadzieję do zobaczenia w Skandynawii ;)

      Usuń
    3. taa, i najgorsze, że ta cała sytuacja ciągnie się już latami i nie widać perspektyw na jakiekolwiek zmiany!
      odzdrawiam!

      Usuń
    4. Piotrek, nie wiem czy lubisz wszelkie łańcuszkowe zabawy? Mnie wytypowano, co za tym idzie - typowałam dalej ja, padło m.in. na Ciebie. Jeśli nie uznajesz/nie chcesz/nie masz ochoty, to oczywiście zrozumiem :)
      Pozdrawiam,
      Asia

      Usuń
  3. Lepiej bym tego nie opisała...
    Jestem pod wrażeniem, fajnie czytać takie coś. A cytat po prostu trafiony w dziesiątkę. Również nie wyobrażam sobie tutaj życia. Nie widzę tutaj nic, co by mnie zatrzymało na dłużej. Jak tylko skończę szkołę, a zostało mi pół roku, przenoszę się do Anglii a potem może Stanów. Tam mnie ciągnie od lat i chyba tam spędzę resztę życia, aczkolwiek obawiam się tej odmienności otoczenia. Mam już zawód, który mogłabym wykonywać i tam, a zawsze fajnie jest rozwijać umiejętności za granicą.
    I choć nie ma jak u mamy w domu, to chyba lepiej zaryzykować, spróbować, przeżyć fajną przygodę i zostać albo wrócić ze świadomością, ze coś się dla siebie zrobiło, nawet jeśli nie wyjdzie tak jakby się chciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty z tym stwierdzeniem trafiłaś w dziesiątkę! "I choć nie ma jak u mamy w domu, to chyba lepiej zaryzykować, spróbować, przeżyć fajną przygodę i zostać albo wrócić ze świadomością, ze coś się dla siebie zrobiło, nawet jeśli nie wyjdzie tak jakby się chciało ;)" Brawo ;)

      Usuń
  4. łał robisz naprawdę piękne zdjęcia .
    Uwielbiam je oglądać :)
    Lecę dalej patrzeć na starsze posty ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. emigracja uczy życia, życie za granicą pozwala na doświadczenie wielu różnych sytuacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest! W ciągu 4 miesięcy doświadczyłem tutaj więcej niż w Polsce przez 18 lat..

      Usuń
  6. Naprawdę piszesz w fajny sposób,świetne zdjęcia,ale tak,jednak Polska ma urok nawet z tymi moherami w oknach.
    jestem dla Ciebie pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia! Potrafisz wychwycić właściwy moment przez co są interesujące! a na FB chętnie polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia.!;P Można tylko pozazdrościć talentu.:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Twoje zdjęcia, jak i notki ;) Generalnie jestem zachwycona ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Magiczne zdjecia, niezwykła atmosfera :3

    Gdybym była na Twoim miejscu tez nie wrocilabym do Polski. Za granicą jest o wiele więcej możliwości niż u nas.

    Trzymam kciuki i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kochane dziecko!!
    haha super ,że wspomniałeś o znikającym atlasie i piwie wyrzuconym na brzeg, hahaha aż mi się śmiać chce znów z tego <33333
    Telimenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej musimy znowu odwiedzić naszą plaże haha! :D

      Usuń
  12. fajnie jest tam, gdzie Nas nie ma.ja mam ogromną ochotę gdzieś bywać. po prostu nie potrafię usiedzieć w miejscu ale, zawsze jak jestem gdzieś dalej od domu to tęsknie. tylko, że to jest chwilowe, bo człowiek nigdy nie doceni tego co miał i gdzie było dobrze nie próbując czegoś innego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszerzać swoje horyzonty, zmieniać, ryzykować, potęsknić czasem też jest dobrze ;)

      Usuń
  13. Wow, ta wystawa z balonami świetna! Gratuluję odwagi i życzę wszystkiego dobrego na emigracji :D

    OdpowiedzUsuń
  14. niesamowity klimat ma to miejsce, taki niespotykany, oryginalny, urzekający. z chęcią pobyłbym tam przez pewien czas. gratki dla Ciebie za odwagę by odlecieć sobie w tak wciąż jeszcze młodym wieku do innego kraju? a może po prostu gratki za to, że wiesz czego chcesz i to spełniasz? świetny blog. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odlecieć do innego kraju, by szukać tego co się chce robić, próbować, powalczyć, poznać siebie i przeżyć niezapomniane chwile ;)

      Usuń
  15. ja chciałabym kiedyś tam pojechać:)
    ciekawie piszesz xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz co? swietnie piszesz i robisz wspaniałe fotki. masz takie plastyczne wyczucie. Jak czytam twoje emigracyjne spostrzeżenia i refleksje, to mam ochotę sie pod nimi podpisać! Wydaje mi się, że mialam identyczne mysli i odczucia, identyczne etapy - zanim zroslam tu na dobre. Tylko gdy zaczynałam swoja emigracyjna przygode bylam tak mloda jak ty, zadnych ograniczeń, w głowie wiatr, a serce pełne marzeń. Oj, kiedy to bylo! :) cale wieki uplynęły! ale ciagle cenie takich odwaznych, spragnionych przygód ludzi, którzy potrafia pokonać ograniczenia i przeszkody i są ciekawi świata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te wszystkie miłe słowa! Myślę że serce pełne marzeń zostaje na zawsze, wzbogacane jest tylko o coraz to nowsze marzenia, cele i pragnienia ;) A naszym zadaniem jest je ciągłe zapełnianie ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  17. matko, masz genialne teksty, a twoje zdjęcia zapierają dech w piersiach, naprawdę, nie mogę oderwać wzroku! od dziś jestem codziennym gościem twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Apetyczne foty, apetyczny Ty, więc również będę zaglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno życie na emigracji ma swoje plusy i minusy. Ja chyba najbardziej tęskniłabym za bliskimi...

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetnie piszesz, świetnie wyglądasz, podoba mi się!:)

    Zapraszam Cię na mojego nowego bloga: http://mell-l.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. great post. i love the last pic so much
    fran

    NEW LOOK: "GRUNGE STYLE"
    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2012/11/grunge-style.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdraszczam, naprawdę.

    Odwagi, znajomości angielskiego i życia na poziomie w sympatycznym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję Ci za komentarz,prowadzisz ciekawego bloga,mimo wszystko pierwszy raz stykam się z
    facetem piszącym bloga.Ale fajnie,że nie tylko dziewczyny piszą o swoim życiu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. cute photos)
    http://karina-secret.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  26. WOAH, your photos are amazing. They look awesome. I really like them, kinda have that Instagram feel on 'em.

    Visit http://www.elprincipegitano.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeeej jak ja Ci zazdroszczę tego że już tam jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne zdjęcia ! :)
    Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jej , piękne zdjęcia <3
    Świtnie piszesz . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. kiedy myślę, że miałabym wrócić do Polski, jest mi trochę dziwnie... mimo, że za granicą jestem dopiero rok. niestety poziom życia jest nieporównywalny...
    a firanki można spotkać chyba tylko w Polsce i innych wschodnioeuropejskich krajach :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. I really like your blog, great pics.
    you havve a new follower, Héctor.

    OdpowiedzUsuń
  32. świetne zdjęcia, genialne teksty piszesz aż tylko zaobserwować i odwiedzać cię :) zapraszam i pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Wonderful pics.^^
    Maybe follow each other???
    My Blog

    OdpowiedzUsuń
  34. :-) Życie w innym kraju, to skok w trochę inny wymiar. Nigdy mi ten skok nie przeszkadzał, nie tęskniłam za maminym serwisem;-)
    Myślę, że gdybym mogła cofnąć czas, nigdy bym nie wróciła, mimo że kocham swój kraj.

    OdpowiedzUsuń
  35. Po pierwsze piękne naturalne , pełne życia zdjęcia. Po drugie świetny tekst. Ciekawie się czyta linijka po linijce.
    1+2= świetny poradniko-przewodnik.

    Zazdroszczę odwagi i życzę pięknych perspektyw !

    OdpowiedzUsuń
  36. ps. torebki zawieszone na balonikach - rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  37. don't worry. soon you'll figure out what you really want to do and where to do it. sometimes we really can't tell.

    http://halfwhiteboy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. spoooko :) widzę kolejne faaajne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  39. Dziękuje ! to miłe, zwłaszcza jak ktoś jest ciągle totalnie zielony w tym temacie :>

    OdpowiedzUsuń
  40. Zdjęcia niesamowite. Takie własnie lubie, bo opowiadaja historie, bo pozwalają zajrzeć tam gdzie nas nie ma. Mam nadzieję, ze kiedyś też takie będę robiła..:) Pozdrowienia ze Szkocji..:)

    Emigracja dodaje pewnosci siebie i wzbogaca o nowe doświadczenia..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odlecieć do innego kraju, by szukać tego co się chce robić, próbować, powalczyć, poznać siebie i przeżyć niezapomniane chwile ;)

      Usuń
  41. pięknie wygląda nocą i nie tylko, ale nigdy nie mów nigdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie byłem tam, ale powiem Ci, że twoje zdjęcia mnie zachęciły do odwiedzin! A Polska jak Polska, czasami nie chce się wracać ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. "porzucił ojczyznę, by tęsknić i marzyć o niej" haha, dokładnie tak jest! :)Zwłaszcza jak minie pierwsza ekscytacja i podekscytowanie nowym miejscem! A później jak człowiek poznaje i wsiąka w nowe miejsce to i zauważa,że a to czasem czegoś mu brak, a to za kimś tęskni... no cóż przynajmniej wreszcie można docenić Ojczyznę, ach i jak przyjemnie się później wraca (na parę dni ;P).

    I zdecydowanie się zgadzam,że życie na emigracji to wielka przygoda, wyzwanie i szkoła życia, tolerancji, samego siebie. Ech, warto! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest! A o wracaniu do domu na kilka dni mmm coś o ty wiem ;) Pozdrawiam

      Usuń
  44. Wszystkie zdjęcia wyglądają super !
    Ostatnie też fajne . ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Great photos!
    I very like your blog, you always have amazing photos :33
    btw is it Poland on your photos?

    xx
    Christina Klein
    http://bychristina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeśli chodzi o emigrację to zgadzam się w 100%. Mimo wszelkich minusów czy pozornych trudności warto spróbować, gdyż jest to z pewnością cenne doświadczenie życiowe i super przygoda. Osobiście zazdroszczę Tobie, że mieszkasz w Kopenhadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemnie się tutaj mieszka, na prawdę ;) Zapraszam serdecznie!

      Usuń
  47. :) też pozdrawiam, miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie czuję się jak patriotka, przynajmniej nie na tyle, by tkwić w Polsce bo tak wypada. I jestem pewna, że sama zostanę niedługo emigrantką. Dlatego podobają mi się Twoje przemyślenia :) Warto próbować, życie jest za krótkie, by tchórzyć i być blisko mamy. Trzeba wybierać to, co jest dla Ciebie najlepsze.

    Niesamowite zdjęcia, bardzo klimatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się później dokąd wyemigrowałaś! ;)

      Usuń
  49. Genialne zdjęcia, serio.. strasznie przyjemnie się ogląda :)

    pozdrawiam serdecznie :)
    hypnotizingfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. These are fantastic photos! Thanks for sharing!!


    mintclothingcompany.blogspot.com

    Xx,
    Jess

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne zdjęcia, podziwiam ciebie:)
    obserwuję i liczę na to samo:D

    OdpowiedzUsuń
  52. Emigracja jest fantastyczna, jednak bywa pełna wyrzeczeń. Na Islandii też przy'takk'ują w odpowiedzi na miły gest chociaż piwa w morzu bankowo nie znajdziesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety coś za coś a wyrzeczenia, tym bardziej na początku są chyba nieuniknione ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  53. Wspaniale kusisz do emigracji, ale nie wiem, czy byłabym na to gotowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nikt nie jest w pełni gotowy, dlatego zobaczysz co czas przyniesie ;)

      Usuń
  54. świetne , klimatyczne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Moja siostra.miszka w Szwecji i często tez bywa w Dani ;)
    Świetne zdjęcia i super opis ;) pozdrawiam z Polski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w Danii, a bardzo często bywam w Szwecji! ;) Chociażby dlatego, że z Malmo są tańsze loty ;)

      Usuń
  56. Chłopaku, aż mi się łezka w oku kręci jak sobie przypominam okres studiów w Danii. Fajnie tu u Ciebie, na pewno będę wpadać, już dodałam do ulubionych.
    Z tamtego okresu pozostała mi miłość do skandynawskiego designu, którą dzielę się na moim blogu i w sklepie.
    Pozdrawiam. Korzystaj z beztroski studiowania :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surowość, prostota, biel i drewno - też zaczyna mi się podobać ;) Gdzie studiowałaś w Danii? ;)

      Usuń
  57. To ten slynny Lipoooo. Swietne zdjecia, szczegolnie ujelo mnie to z Irish coffee :) Zapraszm do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Świetny post! wspaniałe zdjęcia pełne klimatu i atmosfery.
    Ja byłam emigrantką przez 2 lata, potem wróciłam do kraju, minął rok i nie potrafię się tu odnaleźć... jeszcze chwilę i znów wyemigruje.... :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. ja te panie w oknach nazywam osiedlowym monitoringiem
    chodza spac o 19 ale widza jak czlowiek wraca pijany o 2 w nocy
    :P

    swietne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha i po co inwestować grube pieniądze w monitoring :D są panie!

      Usuń
    2. dokładnie
      one to wszystko wiedzą :)

      Usuń
  60. Szybkie pytanie. sorry jeśli gdzieś się to pojawiło wcześniej. Wyjechałeś na magisterkę czy licencjat, co konkretnie studiujesz i czy możesz podać szkołę? Dzięki, pozdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Up degree program, później mogę sobie zrobić "Bechelor'a" ;) a tutaj adres szkoły http://www.cphbusiness.dk/

      Usuń
  61. Podziwiam, że zdecydowałeś się sam wyjechać za granicę!

    OdpowiedzUsuń
  62. Twoje zdjęcia są wspaniałe. A co do pana rzucającego jajkami - dzisiaj jechałam autem gdy tu nagle na środki drogi pojawiła się straszą pani i machała do kierowców trzema palcami. Nie zrozumiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha też nie rozumiem ale gdybym to zobaczył na własne oczy pokładałbym się ze śmiechu! :D

      Usuń
  63. Ja także podziwiam, a i trochę zazdroszczę tego odważnego kroku:) Mi też jakoś ostatnio po głowie chodzi taka ucieczka. Dajesz radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy wymykają się potajemnie z domu w nocy, a ja wymknąłem się z kraju, tak o ;)

      Usuń
  64. Ludzie mówią do Ciebie : "TAK" co znaczy dziękuje, po czym spotykasz w pociągu Pana rzucającego jajkami..

    rozbawiło mnie, niesamowicie rozbawiło o 1 w nocy :D a piwo znalezione w morzu to piękne podsumowanie ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. hehe mamy podobne spostrzeżenia i cieszy mnie to bardzo :) Lubię słyszeć te "tak" na ulicach, pozdrowienia ze Szwecji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybrałbym się do Sztokholmu, tak a propos Szwecji ;)

      Usuń
  66. Powtorze sie ale - piękne zdjęcia!! Skandynawia jest mega inspirujaca!

    OdpowiedzUsuń
  67. Ależ Ci zazdroszczę:) Mnie Skandynawia bardzo pociąga, ale niestety ceny odrzucają. Tak,życie na tym poziomie w Polsce to może w roku 3050, bo teraz to raczej nie:)
    Ale pomarzyć zawsze można...

    OdpowiedzUsuń